„Bałkany. Podróż w mniej znane” Aleksandra Zagórska-Chabros

Bałkany to bardzo malowniczy i atrakcyjny turystycznie region południowej Europy. Do państw bałkańskich zaliczamy Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Bułgarię, Czarnogórę, Grecja, Kosowo, Macedonię Północną, Serbię, Chorwację, Rumunię i Słowenię. Do tej pory udało mi spędzić wakacje tylko w dwóch z wymienionych krajów, ale zawsze marzyłam o odwiedzeniu pozostałych. Dlatego w mojej biblioteczce musiała się znaleźć książka „Bałkany. Podróż w mniej znane” Aleksandry Zagórskiej–Chabros. Na razie o podróżach zagranicznych możemy jedynie pomarzyć i nie wiadomo, kiedy wszyscy znowu ruszymy w świat, więc pozostaje nam czytanie o bliższych czy dalekich, ale zawsze ekscytujących wyprawach.

Dzięki „Bałkanom. Podróży w mniej znane” bez wychodzenia z domu i tankownia samochodu możemy odwiedzić siedem państw. Autorka najwięcej miejsca poświęca Albanii (szosy SH8, SH20 i SH75),  Bośni i Hercegowinie (z Boracko jezero do Lukomiru, z Konjic do przełęczy Makljen) oraz Czarnogórze (Trasa P1, Droga P14, droga koło Kority), ale opisuje też dwie rumuńskie trasy i po jeden drodze w Macedonii Północnej, Bułgarii i Słowenii.

Sięgając po „Bałkany. Podróż w mniej znane” nie doczytałam, że książka opowiada o podróży samochodem. „Road trip” co prawda znalazł się na okładce tuż pod tytułem, ale ja tego nie zauważyłam i byłam przekonana, że mam do czynienia z typową książką podróżniczą. Jeżeli ktoś lubi podróżować autem i spać na dziko, to „Bałkany. Podróż w mniej znane” okaże się dla niego skarbnicą przydatnych informacji i ułatwi planowanie wyprawy. Opis każdej z dróg kończy się „Praktykaliami”, w których autorka podaje szczegóły na temat długości trasy i jej specyfiki, czasu przejazdu, pobieranych na trasie opłat, terminu, w jakim najlepiej udać się w podróż, poziomu trudności trasy, rozmieszczenia stacji benzynowych, punktów widokowych, restauracji i miejsc noclegowych oraz wymieniła ciekawe miejsca, przy których warto się po drodze zatrzymać. Nie zapomniała również o zapalonych rowerzystach. Z „Praktykaliów” dowiedzą się oni, czy trasa przyjazna jest miłośnikom jednośladów. Autorka wyjaśnia we wstępie, że „książka nie jest przewodnikiem w powszechnym rozumieniu tego słowa, gdyż oprócz informacji praktycznych znalazły się w niej nasze wspomnienia, doświadczenia i historie związane z trasą”. Warto mieć to na uwadze, decydując się na zakup „Bałkanów. Podróży w mniej znane”. Nie znajdziemy tu szczegółowych opisów zabytków czy zbyt wielu ciekawostek, chociaż dowiemy się, do jakiego bałkańskiego kurortu należy się udać, jeżeli na dyskotece chcemy potańczyć do hitów disco polo, a na cyplu w Bułgarii stoi pomnik „mężczyzny strzelającego z łuku w stronę morza. Zwraca uwagę z dwóch powodów – nie ma strzały i ma duże przyrodzenie. Widoki nie są zbyt imponujące (pomijam widok przyrodzenia” :). Po dwustu stronach kolejne opisy przejazdów zaczęły mnie nudzić, ale z przyjemnością pooglądałam sobie bardzo ładne zdjęcia. Fotografii jest w książce sporo, wrażenie robią szczególnie te z drona. Szkoda tylko, że taka pozycja jak „Bałkany. Podróż w mniej znane” została wydana na matowym papierze, a nie na błyszczącym, który znamy z typowych przewodników.

Książka „Bałkany. Podróż w mniej znane” powinna nosić tytuł „Bałkańskie drogi”. Nie podróżuję samochodem i niestety żadna, nawet ciekawsza książka, nie zachęci mnie do wyprawy autem, ale muszę przyznać, że pod koniec lektury entuzjazm autorki zaczął mi się udzielać. Jej celem było pokazanie, „jak ciekawym doświadczeniem jest podróżowanie samochodem, zwłaszcza po tak różnorodnym regionie, jakim są Bałkany” i udało się go zrealizować.

„Bałkany. Podróż w mniej znane” znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.