“Cicha noc” – Małgorzata Rogala

Kolejna z kryminalnych zagadek czeka na rozwiązanie i spada tuż przed Świętami Bożego Narodzenia na barki znanego przez nas już duetu. Mroźny grudzień, który miał być czasem wyciszenia, kupowania prezentów i nucenia „Last Christmas” przeradza się w walkę z czasem, którego zawsze jest za mało. Świąteczna atmosfera pryska równie szybko, jak się zaczęła, ale w końcu dla dwójki naszych policjantów to nic nowego.

Agata i Sławek zostają tymczasowo rozdzieleni, ponieważ Tomczyk jedzie na szkolenie na Węgry. Nie dane mu jednak zaznać chwili spokoju, bo wkrótce okazuje się, że Kinga – jego siostra – zostaje uprowadzona. Mężczyzna wraca czym prędzej do kraju, by móc uczestniczyć we wszczętym z tego powodu śledztwie.

Jednocześnie Agata dostaje niełatwą misję do wykonania. Zgodnie z życzeniem przełożonego ma przed Świętami złapać mordercę reżysera, który zginął podczas imprezy celebrującej sukces jego reality show. Dla wszystkich jasne jest, że zabójca znajdował się wśród uczestników, więc z automatu każdy z nich zdaje się podejrzany. Po pewnym czasie okazuje się, że zbrodnia i zniknięcie Kingi mogą mieć ze sobą coś wspólnego…

Rogala jak zwykle nie spieszy się z rozwijaniem akcji, co w jej wypadku sprawdza się doskonale. Zanim dochodzi do właściwej akcji, powoli prezentuje nam się obraz aktualnych relacji między bohaterami, który, jak widać, wciąż ewoluuje. Co, kto i gdzie zamierza robić, też nie jest pomijane. Wręcz w jakiś sposób składa się na całość, która z perspektywy kolejnych zdarzeń jest dosyć ważna. Kryminały z tej serii mają w sobie więcej obyczajówki, refleksji, a wręcz filozofii niż samego napięcia i tajemnicy, charakterystycznych dla tego gatunku. I dobrze, bo dzięki temu mamy coś świeżego, coś innego.

Szczególnie miło robi się już na samym wstępie. Z poprzednich części wiemy, że Agata zgodziła się na propozycję Tomczyka i mieli razem zamieszkać. Wtedy jeszcze kobieta podkreślała, jak bardzo ceni sobie niezależność. Mówiła też o tym, że potrzebuje swojej przestrzeni i bała się większych zobowiązań. W skrócie: nie wyobrażała sobie związku z mężczyzną, z którym widzi się kilka godzin w pracy, a potem jeszcze w domu. Bycie z kimś tak blisko dwadzieścia cztery godziny na dobę mocno ją przerażało, ale jednak zdecydowała się zaryzykować. I jak widać wyszło jej to na dobre, bo miłość i chemia między nią a Sławkiem aż bije z pierwszych stron, kiedy żegnają się ze sobą na lotnisku. Sama Agata wydaje się bardziej otwarta i weselsza niż wcześniej.

Wydaje się jednak, że przez to zacieśnienie relacji między dwójką głównych bohaterów, stali się oni zbyt perfekcyjni. Ogólnie cała historia jest utrzymana w delikatnym tonie. Mało tu drastyczności, niepewności, nawet wulgaryzmów trochę brakuje, jak na tak osobiste sprawy, jak porwanie siostry. Z drugiej strony dlatego ta książka pasuje do osób lubujących się w powieściach obyczajowych, a nie tylko fanów kryminałów, trafi więc może do szerszego grona. To już jest zależne wyłącznie od tego, czy zależy nam na typowej masakrze, połączonej z jakąś rąbanką albo strzelaniną, czy jednak wolimy nieco lżejsze klimaty, gdzie zbrodnia jest tylko tłem w życiu normalnych ludzi. Tu zdecydowanie nie ma wybuchów, ale w końcu nie tylko nimi kryminał żyje.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Cichą noc” i inne książki Małgorzaty Rogali znajdziecie w księgarni selkar.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *