“Drugi brzeg” Joanna Jax

W ciągu zaledwie sześciu lat Joanna Jax wydała aż dwadzieścia powieści historycznych. Już od dawna przymierzałam się do kupienia przynajmniej pierwszych części bestsellerowych serii – bijącej rekordy popularności „Zemsty i przebaczania” oraz trzytomowej „Prawdy zapisanej w popiołach”. Przypadek sprawił, że swoją przygodę z twórczością Joanny Jax zaczęłam od „Drugiego brzegu” – historii rodzinnej rozgrywającej się w latach 1919- 1920. Czy najnowsza powieść autorki zachęciła mnie do sięgnięcia po jej wcześniejsze książki?

Rok 1919, Warszawa. Rodzina Niemojskich przechodzi trudne chwile. Głowa rodziny, Ksawery, legionista Piłsudskiego, dochodzi do siebie po odniesionych na polu bitwy ranach. Źle znosi przymusowy pobyt w domu, a bezczynność sprawia, że staje się coraz bardziej zgorzkniały, a momentami naprawdę męczący dla najbliższych. Jego najstarszy syn Fryderyk pracuje w Sztabie Generalnym i prowadzi z ojcem zażarte dysputy polityczne. Młodszy syn, Gustaw, student medycyny, nie interesuje się polityką, bo w głowie mu tylko hulanki, swawole, flirty i frywolne fordanserki. Najmłodsza latorośl Niemojskach, niespełna osiemnastoletnia Wiktoria,  ciężko chorowała i nadal nie wróciła do pełni zdrowia, więc matka postanawia wysłać ją do Niepołomic, by tam, na łonie natury i z dala od wielkomiejskiego zgiełku odzyskała rumieńce i dobre samopoczucie. Hortensja Niemojska nawet nie podejrzewa, jak zgubny wpływ na życie córki będzie miała jej decyzja o wyekspediowaniu Wiktorii z Warszawy, bo „nie da się  w życiu wszystkiego zaplanować. A przypadki niekiedy wcale nie są przypadkami, ale znakami, więc nie należy ich lekceważyć. Nie wiadomo, dokąd cię zaprowadzą”.

Bardzo lubię historie rodzinne, ale „Drugi brzeg” to jedna z mniej wciągających książek, jakie ostatnio przeczytałam. Wielostronicowe dyskusje, którym z lubością oddają się bohaterowie, nie zmęczą tylko najwytrwalszego czytelnika. Oczywiście mamy do czynienia z  powieścią historyczną i rozumiem, że autorka chciała nakreślić tło opowieści, ale nie zmienia to faktu, że można je było nieco skrócić, okroić bolszewicki wątek Piotra, i może wtedy całość nie wydawałaby się taka przegadana i rozwlekła. Jednak największym rozczarowaniem okazała się dla mnie  sztampowa historia miłosna niemożliwej. Wiktoria „nie może kochać komunisty, ale socjalistę już tak. No, ewentualnie endeka i narodowca”. Nic mnie tutaj nie zaskoczyło, nic nie chwyciło mnie ze serce, chociaż muszę przyznać, że przynajmniej raz się szczerze roześmiałam. Podejrzewam, że nie o taką reakcję chodziło autorce, ale mamy rok 1919, młoda dziewczyna z dobrego domu spędza pierwszą noc w ramionach ukochanego i mówi do niego „Chcę do tego. Bardzo.”, a on jej odpowiada „Już się robi, skarbie”!  Opowieść rozwija się bardzo powoli, by nabrać tempa pod sam koniec. Żaden z bohaterów nie wzbudził mojej sympatii, no może z wyjątkiem rozrywkowego Gucia, który jako jedyny ma w sobie trochę życia, bo wychodzi z założenia, że „każdemu należy się chwila zapomnienia, rozkoszowania się grzechem, pławienia się w tym, co mu smakuje najbardziej. Bo czymże byłoby życie, gdyby stało się tylko pasmem ograniczeń? Kiedy egoizm bywa zdrowy i pożyteczny, a czasami zabójczy. Ale czy nie warto umierać z uśmiechem na ustach?”.

Słyszałam wiele dobrego na temat książek Joanny Jax, więc nie pozostaje mi nic innego, jak uznać „Drugi brzeg” za wypadek przy pracy. A może po prostu styl autorki do mnie nie przemawia? W ramach eksperymentu podrzuciłam powieść przyjaciółce z prośbą o szybkie przeczytanie i podzielenie się ze mną swoimi wrażeniami. Była zachwycona „Drugim Brzegiem”, więc jestem przekonana, że historia rodziny Niemojskich wciągnie i wzruszy przytłaczającą większość czytelniczek!

“Drugi brzeg” i inne książki historyczne znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *