„Milcząc jak grób” Małgorzata Rogala

„W nocy las miał w sobie coś z baśni. Szarpane przez wiatr gałęzie przybierały postaci ludzi i zwierząt, dźwięki budziły niepokój, a trzaśnięcie patyka pod butem mogło przyprawić o zawał serca. Wszystko wyglądało inaczej niż za dnia, a wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach”. Witamy w Pełni, która  prawa miejskie nabyła w piętnastym wieku, ale „biorąc pod uwagę powierzchnię, jaką zajmuje, to raczej miasteczko. Trochę odcięte od świata”. To właśnie tu przyjeżdża podkomisarz Monika Gniewosz z nastoletnią córką Kornelią, by „zacząć od nowa, odcinając się od wydarzeń, które przewróciły ich życie do góry nogami”. Na pierwszy rzut oka malowniczo położona Pełnia wydaje się oazą spokoju, ale jej mieszkańcy skrywają mroczne sekrety. Czy pojawiająca się w okolicy podczas pełni księżyca postać to faktycznie duch młodej dziewczyny, która utonęła w jeziorze?

Podkomisarz Monika Gniewosz przeżyła prawdziwy koszmar. Wreszcie udało jej uwolnić od przemocowego męża, który bił ją i poniżał na wszelkie możliwe sposoby, ale jej matka nadal przebywa na kratami i grozi jej kilkuletnia odsiadka. Do tego dochodzą problemy z nastoletnią córką, która wcale nie ma ochoty porzucać swoich przyjaciół i przenosić się do położonego w środku lasu miasteczka. Monika ma nadzieję, że w Pełni odpocznie od miejskiego zgiełku i będzie miała czas nadrobić zaległości w lekturze, bo przecież przestępczość w małej miejscowości ogranicza się do kilku kradzieży i bójek. Nic bardzo mylnego. Najpierw ktoś napada na młodego mężczyznę, który przed laty uległ wypadkowi i ma problemy z mówieniem, a potem okazuje się, że brutalny atak mógł mieć związek z tajemniczym zniknięciem gospodyni pensjonatu. Gabriela Dobrzyńska wyszła wieczorem na spacer, a rano jej mąż znalazł nad brzegiem jeziora  złożone ubranie. Ciała kobiety nigdy nie odnaleziono. Czy Gabrysia utonęła? A może znudzona życiem w Pełni uciekła od rodziny?

„W naturze homo sapiens leżało zamiłowanie do omawiania i oceniania cudzego życia; ludzie, ekscytując się uczynkami bliźnich lub je potępiając, zapominali o własnych problemach i przez moment czuli się lepiej”. Doskonale wie o tym Monika Gniewosz, którą czytelnicy mieli okazję bliżej poznać w „Kwestii winy” –  ósmej części cyklu o warszawskich policjantach. „Milcząc jak grób” jest pierwszym tomem nowej serii z podkomisarz Gniewosz, która „widziała wystarczająco dużo nieszczęść, by pozbyć się złudzeń, że człowiek jest z natury dobry”, a „bardziej od duchów bała się ludzi – ich zachłanności, żądzy władzy, przekonanie o własnej wyjątkowości”. Monika to bohaterka, która musi budzić w czytelniku silne emocje. Od początku trzymałam za nią kciuki  i miałam nadzieję, że uda jej podnieść po traumie, jaką przeżyła. Ciekawie jest też na drugim planie. Mieszkańcy Pełni to ludzie z krwi i kości, mają swoje wady i zalety, a niektórzy potrafią zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Autorka poświęca trochę za dużo miejsca pasji Wiktorii, a kolejne opisy tworzenia małych arcydzieł z porcelany trochę spowalniają akcję. Na szczęście zagadek w „Milcząc jak grób” jest kilka, bo w niewielkiej Pełni, w której wszyscy się znają,  zaginęły przecież dwie osoby, a ktoś nastaje na życie kolejnej.

Aura tajemniczości, małe miasteczko otoczone lasem, mroczne sekrety, tajemnice z przeszłości i duch przechadzający nad brzegiem jeziora – „Milcząc jak grób” to obiecujący początek nowej serii kryminalnej. Jeżeli ktoś szuka dobrego kryminału z przemyślaną intrygą i z bohaterką, której się kibicuje, to powinien sięgnąć po najnowszą powieść Małgorzaty Rogali – na pewno się nie rozczaruje.

„Milcząc jak grób” oraz inne książki kryminalne znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

One thought on “„Milcząc jak grób” Małgorzata Rogala

  • 18 listopada, 2021 o 9:58 am
    Permalink

    Książka zapowiada się interesująco :) Z ciekawych kryminałów polecam „Zew”. Wciągający i intrygujący :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *