“Niezbity dowód” Małgorzata Rogala

Lampy bywają różne. Jedni wolą wiszące, inni stołowe, są też amatorzy designerskich lamp podłogowych. Abażur czy klosz? Każdemu podoba się co innego, ale czy potrafimy sobie wyobrazić sytuację, w której z powodu lampy ktoś odbiera drugiemu człowiekowi życie? Wydaję się to mało prawdopodobne, chyba że mamy do czynienia z unikatowym przedmiotem, który na aukcji może osiągnąć cenę nawet trzech milionów dolarów. Do wyjaśnienia takiego właśnie zabójstwa, popełnionego z użyciem nietypowego narzędzia zbrodni, zostaje wynajęta prywatna detektyw Celina Stefańska –  bohaterka „Niezbitego dowodu” Małgorzaty Rogali.

Do sklepu z antykami Czar Minionych Lat jego właścicielka przynosi z domu lampę. O jej wypożyczenie poprosili ją starzy znajomi, którzy organizują wystawę wyrobów Tiffany’ego. Witrażowe cudeńko jest wyjątkowe, gdyż z pracowni twórcy  „artystycznego szkła i witraży, które przypominały dzieła wykonane pędzlem malarza: każdy, nawet najmniejszy kawałek szkła mienił się wieloma odcieniami barw, opalizował i stwarzał wrażenie trójwymiarowości”, wyszedł tylko jeden egzemplarz.  Lampa warta jest majątek, ale nie z powodu swojej wartości zwraca uwagę pracownicy sklepu Adeli Naczyńskiej. Niedługo potem Adela zostaje zamordowana, a sprawca, uciekając z miejsca przestępstwa, zabiera ze sobą lampę. Syn ofiary postawia wynająć prywatnego detektywa, by ten nie tylko rozwiązał zagadkę śmierci jego matki, ale też odkrył prawdę na temat pożaru sprzed lat, w wyniku którego życie stracił jego dziadek.

„Niezbity dowód” to trzeci – po „Kopii doskonałej” i „Cennym motywie” – tom serii z Celiną Stefańską, która „ nie była typowym prywatnym detektywem., wymykała się definicjom, działała niekonwencjonalnie, choćby dlatego, że jeszcze do niedawna jej zachowanie rządziły liczne ograniczenia”. Stefańska straciła rodziców, została uprowadzona, ale powoli wychodzi na prostą, w czym pomaga jej związek z przystojnym policjantem i wsparcie niezawodnej przyjaciółki nazywanej pieszczotliwie Szyszką – autorki kryminałów, której tradycyjnie już „wszystko może mi się przydać do fabuły”. To właśnie Karolina znajduje ciało Adeli Naczyńskiej i sugeruje pogrążonemu w smutki synowi zatrudnienie Celiny, która ma dość „śledzenia niań i niewiernych małżonków” i chce wreszcie na poważnie zacząć budować swoją markę specjalistki „do spraw sztuki”. Trop zaprowadzi przyjaciółki do Bazylei, miasta położonego na styku Szwajcarii, Francji i Niemiec, w którym właśnie trwa Art Basel – najważniejsze targi sztuki w Europie. Książka naszpikowana jest ciekawostkami. Nie tylko na temat  wyrobów Tiffany’ego, ale też zabytków, które warto zobaczyć, wybierając się do Bazylei. „Niezbity dowód” zawiera wszystkie elementy, jakie powinny się znaleźć w dobrej powieści kryminalnej, ale w wersji soft – bez wulgarności, krwi, flaków i odstręczających scen przemocy. Akcja wciąga, chociaż nie rozwija się z zawrotną prędkością, a rozwiązanie zagadki zaskakuje.  Poczynania bohaterek, szczególnie przebojowej Szyszki, którą po prostu uwielbiam, śledziłam z prawdziwym zainteresowaniem, a uśmiech często gościł na mojej twarzy.

„Niezbity dowód” to lekki, bardzo kobiecy kryminał, którego fabuła – podobnie jak w przypadku dwóch wcześniejszej części serii z Celiną Stefańską – kręci się wokół pięknych i drogocennych przedmiotów, z powodu których ludzie popełniają zbrodnie. Po skończonej lekturze nabrałam ochoty nie tylko na zakup witrażowej lampy, ale też na odwiedzenie Bazylei. Chętnie popływałabym w Renie z nietonącą torbą, ale zanim będę miała okazję to zrobić, pewnie w księgarniach pojawi się już kolejny tom z Celiną i Szyszką, ku uciesze mojej i wszystkich fanów książek Małgorzaty Rogali.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *