“Podaruj mi jutro” – Ilona Gołębiewska

Wyobraź sobie, że wyjeżdżasz na wakacje. Upragniony urlop, który planujesz już jakiś czas. Patrzysz na mapę, przeszukujesz Internet w poszukiwaniu najlepszego miejsca i przypadkiem otwierasz ofertę pewnego dworku na Lipowym Wzgórzu. Od dwustu lat należy do rodziny Horczyńskich, ma więc bogatą historię i zapewne niejedno widział. Lubisz takie opowieści, więc bez większego namysłu rezerwujesz pokój i wyjeżdżasz na odpoczynek, podczas którego poznasz wspaniałą właścicielkę Anielę. Aniela opowie Ci historię swojej rodziny, której burzliwe losy były powodem wielu plotek. Zabierz więc sporą walizkę, bo z pewnością przywieziesz z tej przygody wiele pamiątek!

Z racji tego, że coraz bardziej przekonuję się do polskich autorów i autorek, sięgnęłam po najnowszą powieść Ilony Gołębiewskiej. Lubię powieści wielowątkowe, z nutą tajemnicy w tle. Lubię, kiedy są gęsto zaludnione, a wątki między postaciami kontrastują ze sobą i gęsto się przeplatają. Bardzo zaintrygował mnie więc opis, lecz nie za bardzo wiedziałam, czego się mogę spodziewać i czy ta książka będzie w moim guście. Czy tak było?

Muszę przyznać, że początek mnie trochę przestraszył. Zbyt dużo przeskoków w czasie, zbyt wiele tajemnic i postaci. Ciężko było mi się w tym odnaleźć, jednakże największą zaletą i jednocześnie napędem, który trzymał mnie przy lekturze było fantastyczne pióro autorki. Przeczytałam już w swoim życiu wiele książek i według mnie autorzy dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy stawiają na opisy, oraz tych, którzy stawiają na dialogi. Od pierwszego zdania opisującego niebo w nocy zachwycił mnie styl pisania Ilony Gołębiewskiej. Trzeba przyznać, że dzięki wspaniałym opisom przyrody i świata przedstawionego z łatwością możemy sobie wyobrazić piękno Podlasia i uwierzyć, że taki dworek Horczyńskich rzeczywiście istnieje.

Po trudnym początku i uporządkowaniu sobie w głowie czym autorka mnie częstuje było coraz lepiej. Gęsto zaludniona powieść daje popis dla wielowątkowości i tej tutaj z pewnością nie brakuje. Sam dwór Horczyńskich jest przedstawiony w taki sposób, jakby sam był bohaterem powieści, a jego fasada bijącym sercem całej konstrukcji. Miło było odwiedzić jego zakamarki, a także odkryć tajemnice, które autorka odkrywa przed czytelnikiem wraz z akcją powieści. Bardzo cieszy mnie również odrobiona praca domowa jeśli chodzi o dialogi. Temat powieści ma swoją specyfikę, którą autorka całkowicie oddała również w rozmowach między bohaterami. Mają swój język, którego wydźwięk idealnie współgra z opisami oraz miejscem i czasem akcji. Jest więc inteligentnie, tajemniczo i z klasą. Dawno nie czytałam książki, w której czuć jak wiele pracy jej autorka poświęciła.

W ‘’Podaruj mi jutro’’ główne skrzypce grają role kobiece i trzeba przyznać, że każda pani w tej powieści ma niezły charakterek. Burzliwe relacje między nimi wywarły we mnie różne emocje i przez całą powieść zastanawiałam się czy w ogóle możliwe jest by najbliższe sobie osoby potrafiły jednocześnie być od siebie takie dalekie. Jak cienka granica jest pomiędzy miłością a nienawiścią. Co trzeba zrobić, by zdobyć się na przebaczenie. I jak wielka siła potrzebna jest, by odbudować zwaśnione relacje? Dwór Horczyńskich to tylko pretekst do odpowiedzi na te pytania. Autorka stawia przed czytelnikiem kolejne zagadnienia ludzkich losów i udowadnia, że plotki są tylko plotkami i wystarczy jedno małe nieporozumienie by oczernić człowieka. Dodam również, że mamy tutaj wątek wojenny, który według mnie jest tym najciekawszym, a lokalne legendy o aniołach dodają powieści drobnego elementu fantastyki.

“Rzecz jednak zadziwiająca, jak ludzkie życie może się zmienić dosłownie w jednej chwili. To jego największa tajemnica. Czas biegnie, ludzie przemijają, świat się zmienia, a wciąż nie ma odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania”.

Nie jest to jednak powieść dla osób, które lubią wartką akcję. Oj, nie. Momentami bowiem tekst się dłuży, kilka scen mogłoby nie być. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że autorka bardzo szczegółowo przedstawia czytelnikowi swój świat. Jest przy tym konsekwentna, bo naprawdę widać radość z pisania tej powieści. Ilona Gołębiewska pisze o kobietach dla kobiet. Bardzo podobał mi się wątek niegdyś zakochanych w sobie ludzi, których przewrotny los niestety rozłączył. Ta relacja pokazuje bowiem jak wielka jest siła miłości i że zawsze trzeba wierzyć. Nigdy nie wiadomo, co nas jeszcze czeka.

Polecam ‘’Podaruj mi jutro’’ czytelnikom, którzy lubią wielowątkowe sagi rodzinne. Jeśli nie przeszkadza Państwu powolność, delektowanie się światem przedstawionym oraz bogate tło to ta książka z pewnością nie zawiedzie. Może nie jest to szybka, wakacyjna powieść, ale  z pewnością będzie miłym dodatkiem do urlopu. Jeśli nie macie jeszcze zarezerwowanego miejsca na wypoczynek to polecam dworek Horczyńskich na Lipowym Wzgórzu. Lokalne legendy, tajemnice dworku oraz piękna zieleń Podlasia z pewnością przyniosą ukojenie, a także czytelniczy relaks.

Autorka recenzji: Katarzyna Cukier

“Podaruj mi jutro” i inne książki z gatunku literatura kobieca znajdziesz w księgarni selkar.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *