“Tylko niewinni” – Rachel Abbott

Książki Rachel Abbott sprzedały się na świecie w liczbie ponad trzech milionów egzemplarzy, a seria z Tomem Douglasem liczy już dziewięć tomów. „Tylko niewinni” to pierwsza część niezwykle popularnego cyklu, ale warto się dwa razy zastanowić, zanim się po nią sięgnie – po skończonej lekturze odczuwa się bowiem nieodpartą pokusę, by czym prędzej pobiec do najbliżej księgarni i zakupić kolejne osiem powieści z przystojnym nadinspektorem w roli głównej.

Tom Douglas dostał wreszcie wolny dzień, ale i tak został wezwany na miejsce zbrodni. Ktoś pozbawił życia znanego i cenionego filantropa Hugo Fletchera. Ciało człowieka, który za swój życiowy cel obrał pomoc młodym dziewczynom przywożonym do Anglii pod pretekstem podjęcia dobrze płatnej pracy, a potem zmuszanych do prostytucji,  znalazła sprzątaczka. Wstępne oględziny miejsca zbrodni wskazują na to, że mężczyzna został zamordowany podczas schadzki z kobietą. Kto chciał usunąć z drogi Hugo Fletchera?

Kiedy ginie mąż, główną podejrzaną jest zawsze współmałżonka. Szczególnie jeżeli w grę wchodzą ogromne pieniądze. W „Tylko niewinnych” pierwsze skrzypce grają kobiety i wszystkie są na swój sposób intrygujące. Żona, która nie wydaje się rozpaczać po śmierci swojej drugiej połówki. Była żona otwarcie grożąca wyjawieniem brudnych sekretów i wysłaniem Hugo na tamten świat. Córka, która nie może się pogodzić z utratą ukochanego rodzica. Zafascynowana szefem asystentka gotowa na wiele, by tylko zadowolić obiekt swojego uwielbienia. Teściowa, która wini zięcia za kiepski stan psychiczny córki. I wreszcie przyjaciółka żony, która w przeszłości wysuwała pod adresem Fletchera poważne oskarżenia, ale nie została potraktowana poważnie. Jeżeli dodamy do tego Becky – nieustępliwą policjantkę, która za plecami szefa nazywa go „amantem” i ma niebywały talent do wyciągania z przesłuchiwanych informacji, to otrzymamy cały wachlarz postaci kobiecych, pośród których będzie musiał się odnaleźć męski rodzynek – Tom Douglas. Podobało mi się to nagromadzenie podejrzanych. Kiedy czytelnik jest już pewny, że wie, kto stoi za śmiercią za Hugo, okazuje się, że nawet nie zbliżył się do prawdy. A ta będzie zaskakująca i szokująca zarazem. Powieść jest ciekawie skonstruowana. O wielu ważnych sprawach dowiadujemy się z napisanych przed wieloma laty i nigdy niewysłanych listów, które jedna z bohaterek czyta w trakcie dochodzenia. Odrobinę grozy do opowieści wprowadzają natomiast krótkie, ale bardzo dramatyczne wstawki z ofiarą oczekującą na przybycie swojego oprawcy. Po raz z drugi rzędu trafiam na książkę Rachel Abbott, w której poruszony został trudny i bolesny temat przemocy wobec kobiet i  „nie chodzi tylko o definiowalne akty przemocy, takie jak fizyczne okrucieństwo lub wymuszanie posłuszeństwa za pomocą gróźb. Łatwo rozpoznać wtedy różnicę miedzy dobrem a złem (…). Ciche i nieuniknione niszczenie czyjegoś poczucia własnej wartości jest dużo bardziej trujące – to gwałt na duszy”. Sięgając po „Tylko niewinnych” dostajemy nie tylko kryminał, który zapewni nam świetną rozrywkę na kilka wieczorów, ale też powieść społecznie zaangażowaną opowiadającą o tym, że „własny wstyd jest trudny do zniesienia. Kiedy jego świadkami są inni ludzie, staje się udręką”.

„Tylko niewinni” to dobra propozycja nie tylko dla fanów kryminałów. Autorki skupia się nie tyle na zdemaskowaniu winnego, ile na psychologicznych aspektach postępowania bohaterów, ich przeżyciach, lękach i narastającym w nich gniewie. Warto przeczytać pierwszą książkę z serii z Tomem Douglasem i przekonać się, czy faktycznie „kobiety rzadko zabijają z zimną krwią”.

Jeśli interesuje Cię dobry kryminał książka, to koniecznie sięgnij po “Tylko niewinnych” Rachel Abbot.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *