“Z góry widać tylko nic” – Arek Borowik

„Z góry widać tylko nic” to opowieść w nowoczesnym stylu dla wszystkich, którym wydaje się, że wyrośli z bajek. Arek Borowik dobitnie obnaża ludzkie słabości i pragnienia zabierając nas do świata inspirowanego baśniami braci Grimm. Nazwa cyklu nie kłamie – to zdecydowanie „mocna rzecz o namiętnościach”!

Autor powieści nadał świeży wyraz historiom doskonale znanym z dzieciństwa. Definitywnie nie jest to jednak pozycja dla najmłodszych! To oryginalna mieszanina silnych emocji, obsesji i zaślepienia. Bo namiętność nie jedno ma imię… Pragnienie bogactwa, sławy czy młodości pochłania bez reszty, a medialny świat, w którym żyjemy, bywa bezwzględny. Arek Borowik jako doświadczony scenarzysta doskonale go zna i brutalnie odkrywa jego ciemne strony. Wpasowując we współczesne realia baśnie o Złotej Rybce, Czerwonym Kapturku oraz Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach nie zatracił ich pouczającego charakteru, pokazując jak stare morały nie straciły na swej aktualności.

Książka nie jest jednak zbiorem luźnych opowiadań. Całość spina ze sobą postać Strawińskiego, wprowadzająca lekko sarkastyczne spojrzenie na korporacyjny świat. To leniwy pracownik biurowy, któremu przez swoją niekompetencję grozi zwolnienie z pracy. Nie ma w tym nic dziwnego, uważa on bowiem swoje biuro za idealne miejsce do spania, a alkohol za źródło zdrowia. Generuje same straty, aż szef traci do niego cierpliwość. Jednak Strawiński postanawia się bronić. Brak swoich umiejętności zawodowych próbuje przykryć błyskotliwymi opowieściami. Czy spodobają się pracodawcy i uchronią go przed utratą posady?

Opowiadane przez niego historie to mroczne, wstrząsające relacje z życia, często o patologicznych postawach. Gdzie tu zatem miejsce na baśniowe barwy? Arek Borowik udowadnia, że teraźniejszy świat można przedstawić w bajkowym wymiarze z duża dawką humoru i w ironicznym stylu. Widać przy tym wprawę i kunszt literacki, szczególnie przy budowaniu napięcia i formowaniu zdarzeń. Wiele różnorodnych historii, na pozór niezwiązanych ze sobą, finalnie zaskakująco się ze sobą łączą. Również kreacje bohaterów nie są przypadkowe. Każda postać niesie jakieś przesłanie i posiada swoją wyjątkową, często tragiczną przeszłość. Autor stawia ich w sytuacjach, gdy do głosu dochodzą pierwotne instynkty, co jeszcze dobitniej obrazuje naturę człowieka. Podsuwa trafne porównania i spostrzeżenia o otaczającym świecie, ukazując siłę ludzkich namiętności w różnym ujęciu. Z pozytywnej strony, kiedy nakręcają do działania i nadają życiu smak, ale także z przeciwnej, gdy popychają w niebezpiecznym kierunku, zaślepiają i dostarczają przykrych przeżyć. Nie zostawiając miejsca na fałsz, obłudę czy skrywanie się za maskami, zmusza do zastanowienia się, jak zachowalibyśmy się w ekstremalnej sytuacji, a także jak daleko jesteśmy się w stanie posunąć, aby osiągnąć swój cel.

„Żyj tak, żeby miał Ci kto zamknąć oczy” – to chyba najbardziej wstrząsający cytat z książki, którego nie można przemilczeć. Niezwykle dosadny, zaskakuje trafnością. Ciężko nie zgodzić się ze stanowiskiem autora, a na pewno nie sposób uciec przed trudnymi pytaniami i emocjami, jakie w nas wywołuje. Okazuje się, że z góry nie zawsze lepiej widać…

„Z góry widać tylko nic” to pozycja, obok której nie można przejść obojętnie. Ten bogaty zbiór słabości i żądz wprowadza czytelnika w mroczny świat najskrytszych pragnień. Może nie przypadnie do gustu wszystkim, ale każdego skłoni do refleksji, a czyż nie jest to jeden z powodów, dla których czytamy książki? Dla mnie było to naprawdę ciekawe spotkanie z twórczością Arka Borowika i z przyjemnością sięgnę po kolejne części cyklu „Mocna rzecz o namiętnościach” wiedząc, że będzie to nieszablonowe ujęcie współczesnego życia.

Autorka recenzji: Alicja Nowak

“Z góry widać tylko nic” i inne książki z beletrystyki znajdziesz w księgarni selkar.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *